Po
dwóch latach gorszej lub lepszej współpracy ponownie z rewizytą
przyjechała delegacja nauczycieli i dyrektorów szkół z Fryzji do
naszych szkół na Kaszubach. Przygotowania do zaproszenia i przyjęcia gości
trwały już od wiosny. Nasze spotkania odbywały się tym razem w Gdańsku,
Szemudzie i Kartuzach. Motorem sprawczym była Elżbieta Ścibior
z Jastrzębiej Góry. Pomoc w realizacji wizyty oczywiście dał Zespół
ds. oświaty przy ZG ZK-P z szefową Renatą Mistarz. Szkolenie
i częściowe pokrycie kosztów tej wizyty sprawił Powiatowy Ośrodek Doradztwa
i Doskonalenia Nauczycieli w Kartuzach, przy dużym zaangażowaniu jego
dyrektora Anny Dereń. Przygotowania w naszej szkole nie trwały tak długo.
O planowanej wizycie nauczyciele szkoły w Lipnicy dowiedzieli się na
sierpniowej Radzie Pedagogicznej. Nauczyciele zachęceni do szkolenia
"Europa regionalna" (zorganizowanego przez PODiDN w Kartuzach) nie dali się
prosić i przekonywać do wartości wiedzy nabywanej do dalszej pracy
szkolnej. Na apel odpowiedziało 10 nauczycieli naszej szkoły. To ta
dziesiątka (Alina Drzazga, Anna Dyngosz Prądzyńska, Zdzisława Wera, Gabriela
Dargac, Bogusława Świątek Brzezińska, Danuta Depka Prondzinska, Jolanta Rymon
Lipinska, Lucyna Modrzejewska, Marzena Warnke i Maria Reszka) miała za
zadanie przygotować przyjęcie gości z Fryzji i wizytę dyrektora
partnerskiej szkoły z Warns w Lipnicy. Zresztą, o czym dalej,
z zadania grupa wywiązała się wzorowo (wiedziałem, że co, jak co,
ale na moich nauczycielach mogę polegać).
Pierwsza tura szkolenia odbyła
się we Wieżycy w dniach 20-22.09.2002 r. Drugie spotkanie odbyło się
w Starbieninie 27-29.09.2002 r. Tutaj popołudniem przyjechali nasi
goście. Od samego początku była bardzo przyjazna atmosfera. Grupa lipnickich
nauczycieli była bardzo aktywna i nasz fryzyjski gość nie czuł się samotny.
Peter Braam od pierwszego dnia dał się poznać jako życzliwy partner, towarzyski
i jak to określili nauczyciele bardzo "kontaktowy". 28.09,
w drugim dniu wizyty, odbyły się wspólne bloki szkoleniowe, z tym,
że Fryzyjczycy mieli więcej czasu wolnego i wykorzystali go na
zwiedzanie naszych pięknych stron. Wieczory oczywiście przy ognisku
i muzyce różnych narodów zbliżały nasze odmienne kultury
i mentalności. Szkolenie "Europa regionalna" nauczyciele kończyli 29.09
w niedzielę już bez gości z Fryzji. Pozyskane nowe wiadomości
i metody oraz panująca atmosfera podczas szkolenia została wysoko
oceniona przez uczestników (bynajmniej naszych lipnickich). Efekty tej
kilkudniowej pracy mogliśmy ocenić już następnego dnia u siebie
w szkole.
Dyrektorzy szkół partnerskich (Lipnica, Kramarzyny, Szemud,
Jastrzębia Góra, Borzestowo, Głodnica i Tuchomie) rano w niedzielę
29.09 zabrali swoich partnerów ze Starbienina do Gdańska. Dzień zaczęliśmy od
spaceru po Starym Mieście w Gdańsku. Trafiliśmy na koncert, na ulicy
Długiej, orkiestry dętej Marynarki Wojennej. Wydawało się, że tak Gdańsk
wita gości z Fryzji. Nad Motławą goście mogli sobie kupić okolicznościowe
pamiątki. Dalszy plan przewidywał
mszę św. na Polankach z udziałem
byłego prezydenta RP Lecha Wałęsy. Byliśmy na czas. Msza św. niestety była
bardzo skromna (nie grały nawet organy), za to po mszy św. owocne
spotkanie naszej małej grupy z Lechem Wałęsą. Podczas godzinnej rozmowy
przy kawie i "kuchu" padły słowa zaproszenia ze strony fryzyjskiej do Lecha
Wałęsy, aby ten odwiedził ich prowincję.
Dyskusja toczyła się wokół tematu
zachowania języków, kultur i obyczajowości "małych ojczyzn". Sądzimy,
że spotkanie z Lechem Wałęsą wywarło na naszych gościach wielkie
wrażenie, zwłaszcza, że odbyło się w dniu urodzin byłego prezydenta,
stąd też odśpiewane "Sto lat" i "Happy birthday Mr President to you".
Nie zabrakło także czasu na pamiątkowe zdjęcia. Po spotkaniu przejechaliśmy do
katedry oliwskiej, gdzie wysłuchaliśmy koncertu organowego. Dopełnieniem
wspólnego dnia był
obiad w nowej siedzibie ZK-P w Rumi.
Wszystko było pyszne. Gospodarze ugościli nas sowicie. Obecny był również
starosta wejherowski oraz dyrektorzy szkół z Rumi. Niestety do
Lipnicy daleko i należało opuścić gościnnych gospodarzy.
Na nocleg
przyjechaliśmy do Borzyszków już bardzo późno. W niedzielnym dniu
towarzyszyły mi dwie moje nauczycielki Maria Latuszewska i Gabriela Dargac
(już nie Zaborowska). Dzień w ten sposób był o wiele milszy, nie
mówiąc już o pomocy językowej.
Poniedziałek 30.09 pozostanie na
długo w naszej pamięci. Przygotowane zajęcia, według opracowanego wcześniej
scenariusza, były niezwykle starannie dopracowane i przemyślane. Klasy IV,
V i VI miały w tym dniu zajęcia w innej formie. Każda
grupa pracowała nad tematem pod okiem dwóch nauczycieli. O godzinie 10:00
na holu było oficjalne powitanie chlebem i solą w obecności braci
uczniowskiej naszego gościa. Krótki występ naszej szkolnej perełki zespołu "Małe
Gochy" i dalej praca w grupach. W międzyczasie kilkoro
nauczycieli wraz z dyrektorem Peterem Braam spotkało się w nowym
pokoju nauczycielskim z wójtem naszej gminy Leopoldem Jankowskim. Efektem
tych rozmów jest chęć organizowania wymiany uczniów pomiędzy szkołami, przy
wsparciu finansowym Urzędu Gminy. Możliwe, że taka wizyta odbędzie się już
w przyszłe wakacje. Następnie udaliśmy się do sal lekcyjnych, gdzie
mogliśmy obserwować jak wygląda praca uczniów. Około godziny 12:30 nastąpiło
wspólne podsumowanie pracy poszczególnych grup na holu i prezentacja
efektów tej pracy. Jedna grupa zaprezentowała wykonane malunki na szkle, drudzy
zaśpiewali piosenki kaszubską i fryzyjską oraz zaprezentowali hafty
kaszubskie. Inni pochwalili się wykonanymi słownikami pięciojęzycznymi:
angielsko-niemiecko-polsko-kaszubsko-fryzyjskimi oraz wykonanymi symbolami
kaszubsko-fryzyjskimi. Kolejni przedstawili teatrzyk na podstawie tekstu
rodzimego autora Józefa Bruskiego. Następna grupa opowiedziała, co zobaczyła
podczas wycieczki na obrzeżach Lipnicy. Przyrodnicze nabyte wiadomości były
okraszone kaszubskim i fryzyjskim nazewnictwem.
Ostatnia grupa przyrządzała kaszubskie potrawy
(można było skosztować świetnych placków ziemniaczanych i kaszubskich
ciszek). Ta grupa także prezentowała wykonane przez siebie stemplami
z ziemniaków rysunki kaszubskiego krajobrazu. Bogactwo treści, wiadomości
i solidnej pracy mogłoby trwać jeszcze dłużej, gdyby nie odjeżdżające
autobusy. Na holu ponadto były okolicznościowe regionalne wystawy. Między innymi
były wyroby z rogów oraz przetwory z naszych lasów. Gość nasz
został obdarowany licznymi prezentami. Część tych prezentów to wytwory
uczniów tego właśnie dnia. Po obiedzie o godzinie 17:00 zaczęło się
integracyjne spotkanie nauczycieli szkoły wspólnie z naszym gościem.
Przyniesione potrawy przygotowane samodzielnie przez nauczycieli trafiły
w nasze gusta i smaki. Niestety żołądki mają swoją pojemność
i trzeba było potrawy podjadać jeszcze cały następny dzień. Wieczór
zakończyliśmy wspólnymi śpiewami piosenek w różnych językach przy
akompaniamencie gitary i akordeonu.
Ostatni dzień wizyty zaczęliśmy od wizyty
w skansenie we Wdzydzach Kiszewskich. Przyjrzeliśmy się zgromadzonym
tam obiektom i staraliśmy się wczuć w ducha tamtych odległych czasów,
w tryb życia naszych przodków, co nam z tego pozostało, a co
zatraciliśmy. Potem zafundowaliśmy sobie zwiedzanie bytowskiego zamku. Było
to jakby dopełnienie wizyty w skansenie. Obiad tym razem był
w stylowym lokalu "Jaś Kowalski" w Bytowie. Jedliśmy go
w towarzystwie naszych towarzyszy z Kramarzyn i ich gości.
Zakończenie dnia oraz wizyty odbyło się w Jastrzębiej Górze.
Gościnność tamtejszej placówki jest nam już dobrze znana i wiedzieliśmy,
że będzie dobrze przygotowany program kończący wizytę. Do tego, znowu jak
zwykle, ryby morskie w różnych postaciach i mnóstwo smakołyków. Po
prezentacji uczniów miejscowej szkoły (a propos podobnej do naszej
w Lipnicy) i obejrzeniu wystawy, zaprezentowali się goście fryzyjscy
w czynnym odśpiewaniu "Kaszubskich nut". Śmiechu było dosyć. Niestety jak
każda miła wizyta i ta musiała się zakończyć. Pozostały zadania do
wykonania i nowe doświadczenia. Pozostała też refleksja i wspomnienia.
Składam serdeczne podziękowania wszystkim nauczycielom za włączenie się
do projektu współpracy ze szkołą w Warns. Podziękowania za ofiarowany czas
i umiejętności (zwłaszcza te językowe). Jestem dumny ze swoich pracowników
i całej szkoły. Oby wypracowane formy współpracy i zamierzenia się nam
ziściły. Osobne podziękowania dla tych, którzy zatroszczyli się
o organizację wspólnej części wizyty w Starbieninie, Gdańsku,
Jastrzębiej Górze.
Lipnica, październik 2002 r.
Informację opracował: Andrzej Lemańczyk